
















Jesteśmy na praktykach w restauracji Ruta del Azafrán w Hiszpanii. Na kuchni zajmujemy się m.in. krojeniem warzyw, mięsa i ryb, panierowaniem kotletów krabowych oraz wstępną obróbką krewetek, czego wcześniej nie robiłyśmy. Zaskoczyło nas to, że mimo pracy w restauracji atmosfera w kuchni jest spokojna i wszyscy są bardzo cierpliwi. Nie ma też konkretnych stanowisk, bo każdy pomaga tam, gdzie akurat jest potrzebny i pracujemy na wspólny efekt. Dodatkowo z restauracji mamy piękny widok na Alhambrę.
Martyna i Emilia
3 dni temu rozpoczęliśmy nasze praktyki w studiu graficznym Arcan Studios, było to dla nas z pewnością nowe doświadczenie dlatego, że mogliśmy zacząć naukę programu Blender do modelowania 3D, z którym w szkole nie mamy styczności. Praktyki zaskoczyły nas pozytywnie, mamy super nauczycieli, którzy zawsze chętnie pomogą i wytłumaczą zadania.
Julia i Nikola
Na praktykach przydzielono mnie do działu housekeepingu, moje praca obejmowała: wycieranie brudów, zanieczyszczeń, odkurzanie pokoju, zbieranie brudnej bielizny pościelowej oraz pobieranie nowej i ścielenie łóżka. Najbardziej podczas praktyk zaskoczyły mnie wielkość łóżka, sposób jego ścielenia oraz mechanizm podnoszenia go, aby lepiej odkurzyć podłogę oraz ułatwić ścielenie.
Nauczyłam się jak ścielić łóżko w inny sposób, bardziej skomplikowany, ale warty wysiłku dla tak pięknego efektu końcowego.
Po raz pierwszy zobaczyłam wstawki do pokoju oraz listy powitalne, otrzymałam napiwek.
Gabrysia
Podczas pierwszego dnia praktyki w Hiszpanii zostałem zapoznany z funkcjonowaniem firmy, używanym oprogramowaniem oraz podstawowymi zasadami BHP, co pozwoliło mi lepiej zrozumieć organizację pracy i środowisko zawodowe. Pozytywnie zaskoczyła mnie atmosfera oraz gościnność pracowników – z okazji urodzin jednej z osób zostaliśmy poczęstowani churrosami, co było bardzo miłym akcentem. Zauważyłem iż pracując w Hiszpanii odczuwalna jest mniejsza presja niż pracując w Polsce.
Krzysiek
W ciągu pierwszych dni praktyk zaznajomiliśmy się z naszym miejscem pracy, nauczyliśmy się nowych gatunków roślin, praktykowaliśmy i nowych słów w języku hiszpańskim, które przydadzą się w naszym zawodzie. Poznaliśmy nowego kolegę, który tak jak my odbywa tam praktyki, i razem z nim pielęgnowaliśmy rośliny.
Julia i Dominik
Rozpoczęłyśmy staż w Arcan Studio gdzie jesteśmy szkolone w programie Blender, w którym poznajemy techniki tworzenia modeli 3D, m.in. terenu górzystych czy modelu Szczerbatka. Praca w Hiszpanii zaskoczyła nas tym, że w godzinach po południowych (w Arcan Studio od 14 do 17) firmy mają zamknięte z powodu słynnej Siesty oraz że spóźnienia są tutaj czymś naturalnym.
Weronika i Klaudia
Przez pierwsze trzy dni zapoznawałyśmy się z nowym miejscem pracy oraz pracownikami. Poznałyśmy nowe ciekawe gatunki, oraz nauczyłyśmy nowych słów w języku hiszpańskim które przydadzą się w naszym zawodzie. W wolnym czasie zwiedzamy miasto, codziennie odwiedzamy coraz ciekawsze zabytki oraz krajobrazy. Jesteśmy bardzo zadowolone i ciekawe odkrywania dalszych części Granady.
Kinga i Alicja
Od kiedy przyjechałem do Hiszpanii, byłem zachwycony wszystkim co mnie otaczało gdyż wszystko było nowe i przekraczało wszystkie moje oczekiwania co do tego miejsca. Na praktykach w firmie Egaclima nauczyłem się pracować w Hiszpańskim programie komputerowym w którym wprowadzałem wcześniej przeliczone w magazynie towary po kodach i wpisywałem ich ilość. Praca w Hiszpanii wydaje się o wiele spokojniejsza niż w Polsce ponieważ nikt się nie stresuje i nie narzuca niepotrzebnej presji na innych pracowników oraz można w każdej chwili liczyć na pomoc. Od pierwszych chwil zobaczyłem wiele wspaniałych miejsc o których można by dużo pisać i ogólnie cała architektura w tym mieście jest wspaniała. Zobaczyłem Alhambrę, która jest moją ulubioną budowlą w tym miejscu i mam nadzieję że zobaczę ją jeszcze wiele razy.
Jakub
Podczas praktyk w hurtowni Granadiet poznaliśmy systemy funkcjonowania firmy, pomagaliśmy w montażu opakowań jednostkowych i przygotowywaliśmy zamówienie do wysyłki. Podoba nam się możliwość rozwijania umiejętności językowych i integracji międzynarodowej. Cały projekt jest świetną alternatywą żeby zacieśnic relacje interpersonalne. Jesteśmy bardzo zadowoleni i zmotywowani do promowania projektu. Wiemy że czeka tu na nas jeszcze więcej niesamowitych przeżyć i wspomnień na przyszłość.
Milena i Kacper
Podczas ostatnich dni spędzonych w Hiszpanii, zobaczyłam zabudowę Granady i piękno tutejszych uliczek, krajobrazu i architektury. Widziałam już kilka razy z daleka jedną z największych atrakcji turystycznych Hiszpanii – Alhambrę. Chodząc na praktyki, poznałam również jak wygląda tutaj praca. Co mnie zaskoczyło to fakt, że dużo miejsc otwartych jest na dwie zmiany – pierwsza poranna, a druga wieczorowa. Jest to chyba najbardziej uderzająca różnica między Polską a Hiszpanią. Te dni znacznie przybliżyły mi tutejsze życie i jego postrzeganie, ale dużo pozostaje jeszcze do odkrycia.
Zosia
Podczas praktyk w hotelu wykonywałam różne zadania, sprzątanie pokoi i ścielenie łóżek. Nauczyłam się ścielić łóżko w inny sposób niż w Polsce, co było dla mnie nowym doświadczeniem. Najbardziej zaskoczył mnie pozytywny nastrój w pracy i podejście pracowników do obowiązków. Ciekawe było też obserwowanie, jak wygląda codzienna praca w hotelu za granicą.
Natalia
W ostatnich dniach naszej praktyki nauczyłyśmy się wielu nowych rzeczy. Zapoznałyśmy się nie tylko z działaniem programu Blender, tworząc własne projekty 3d i rzeźby, ale również poznałyśmy lokalne tradycje podczas zwiedzania miasta. Na stażu panowała bardzo fajna atmosfera, a opiekunowie byli naprawdę mili. Widoki również były zachwycające. Jest super!
Magda i Martyna
Podczas moich praktyk najwięcej czasu spędziłam na porządkowaniu miejsca pracy (zamiatanie, ustawianie donic, sprzątaniem stołów na nową dostawę). Nie sądzę, aby praktyki różniły się bardziej od praktyk polskich – jedyna różnica to bariera językowa. Najciekawszym elementem dotychczas, według mnie jest architektura Hiszpanii. Zachwyciły mnie również widoki same w sobie. Cieszy mnie też fakt, że mogłam zawrzeć dużą ilość nowych znajomości i stworzyć wspólną i zgraną grupę.
Emilia
Podczas kilku pierwszych dni w Hiszpanii nauczyliśmy się wielu rzeczy, poznaliśmy nowych ludzi, a nasze bariery zaczęły się przełamywać. Na praktykach największym wyzwaniem jest komunikacja, ponieważ dominuje tam język hiszpański, mimo wszystko jakoś sobie radzimy. Poznajemy ciekawe potrawy i smaki w kuchni hiszpańskiej. Panuje tu cudowny klimat, grupa jest bardzo zintegrowana, a wyjścia na miasto zawsze przynoszą niezapomniane widoki.
Aneta i Jakub
Jestem naprawdę zadowolony z praktyk. Ludzie są bardzo mili i mimo lekkiej bariery językowej wszyscy są uśmiechnięci i życzliwi. Dzięki praktykom uczę się nowego programu Englody do prowadzenia firmy a także programów do konfigurowania formatów plików.
Wiktor
Jesteśmy mile zaskoczeni praktykami. Obecnie zajmujemy się kompletowaniem zamówień, układaniem towarów na regałach oraz nalewaniem produktu do aplikatora. Zaskoczyła nas przyjazność i gościnność Hiszpanów. Np. pierwszego dnia przywitano nas ogromną porcją churrosów z czekoladą, a atmosfera jest bardzo przyjazna i luźna. Po praktykach dotychczas zwiedzaliśmy starówkę, główną katedrę, jaskinie cygańskie w Sacromonte, oraz byliśmy na punkcie widokowym San Miguel Alto z widokiem na Alhambrę. Bardzo miło spędza nam się czas wraz z naszymi znajomymi z grupy.
Dominik, Jakub i Marcin
W ciągu ostatnich trzech dni nauczyłam się i poznałam wiele nowych czynności tj. poznałam wiele nowych odmian roślin, słówek po hiszpańsku i zwrotów potrzebnych w komunikacji ze współpracownikami. Poznałam w pracy bardzo miłe osoby, które z ciekawością pytały skąd jestem i jak mi się podoba w Granadzie. Dowiedziałam się różnych ciekawostek o hiszpańskim stylu życia. Zwiedziałam piękne miejsca, z których zobaczyłam Alhambrę. Dodatkowo spróbowałam hiszpańskiej kuchni, która bardzo mi smakuje.
Matylda
W weekend zwiedziłyśmy Malagę i Kordobę. Obydwa miasta nas bardzo zachwyciły, jednak Kordoba skradła nasze serca przez swoją unikalność i architekturę. Każda ścieżka była pełna roślin, a domy skrywały wyjątkowe patia, które również zwiedziłyśmy. W Maladze miałyśmy okazję wspiąć się na piękny punkt widokowy, z którego widać całą panoramę miasta. Mamy nadzieję, że jeszcze wrócimy do tych miejsc
Kinga i Martyna
Podczas drugiej połowy tygodnia wybraliśmy się na dwie wycieczki. Pierwszą z nich była wycieczka do Malagi, która przywitała nas rześką morską bryzą oraz widokami ciekawych sklepów oraz restauracji, ale także w kontraście – do antycznych budowli takich jak teatr rzymski. Drugą z wycieczek była wycieczka do Cordoby w, której moje zainteresowanie wzbudził kawałek miasta zabudowany w murach średniowiecznej fortecy. Przy okazji wycieczki udało mi się zjeść hiszpańskie przysmaki jak salmorejo i tortille de patatas. Oba miejsca są zapierające dech w piersiach i warte polecenia.
Wiktor
Przez ostatni tydzień stażu udało mi się zwiedzić trzy niesamowite miasta. Pierwsze z nich to Granada, w której mamy swój hotel. Urzekła mnie ona swoją niesamowita architekturą i zabytkami , ciekawymi atrakcjami, bardzo ciekawą historią, pięknymi widokami z wielu punktów widokowych oraz ilością zieleni w mieście. Następnym miastem była Malaga, która tak samo jak Granada ma bardzo interesująca historię, piękne widoki z punktu widokowego oraz dostęp do morza, przy którym rozlegały się piękne plaże. Ostatnim miastem była Kordoba, która urzekła mnie swoimi urokliwymi uliczkami, niesamowitymi patiami, piękna roślinnością oraz niesamowitą architekturą.
Dominik
Podczas pobytu w Hiszpanii miałam okazję zwiedzić Malagę i Kordobę, co było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem. Szczególnie spodobała mi się architektura i klimat tych miast. Chodziliśmy też po centrum, poznając kulturę i styl życia mieszkańców. Cały wyjazd był bardzo wartościowy i pozwolił mi zdobyć nowe umiejętności oraz piękne wspomnienia.
Natalia
Jesteśmy zadowoleni z praktyk w Hiszpanii. Przez weekend mieliśmy dwie wycieczki do Malagi i Cordoby. Obie były dobrze zorganizowane, czuliśmy, że rozwijają nasze doświadczenia kulturowe, podróżnicze i kulinarne. Poza wycieczkami sam pobyt w Granadzie jest bardzo kształtujący, odwiedzamy wiele wartościowych miejsc i pięknych przestrzeni, wraz z zapierającymi dech w piersiach punktami widokowymi.
Milena i Kacper
Na wycieczce w Maladze i Kordobie i bardzo mi się podobało. Pogoda była ładna, było ciepło i przyjemnie. Widoki były bardzo piękne, szczególnie stare budynki i ulice. Byliśmy też na wycieczkach z przewodnikiem. Panie opowiadały o kulturze i tradycjach w tych miastach. Pani w Kordobie mówiła po angielsku. Czasami było trudno wszystko zapamiętać, ale i tak było interesująco i ciekawie. Dowiedziałem się dużo o historii tych miast.
Jakub
W Arcan Studios kontynuowałyśmy pracę nad podstawą modelu postaci Szczerbatka z serii filmów „Jak wytresować smoka”. A dokładnie robimy „blockout”, czyli model 3D zbudowany z najprostszych kształtów, tworzący podstawę całego projektu, gdzie będziemy dodawać wszelkie detale.
Jednym z ciekawszych sytuacji było doświadczenie ogromnej gościnności i otwartości ze strony lokalnych mieszkańców. Podczas wycieczki do Malagi trafiłyśmy do restauracji, gdzie od progu było słychać rozmowy i śmiechy. Dobra atmosfera i uprzejmi ludzie na długo z nami zostaną. W pewnym sensie poczułyśmy się, że jest to nasze miejsce. Miasto także nas urzekło niezwykłą architekturą oraz pięknym morzem.
Było nam dane odwiedzić Katedrę w samym sercu Granady, gdzie dowiedziałyśmy się, że pracowano nad jej projektem 17 architektów, dlatego gdzie nie spojrzymy, możemy dostrzec różne style architektury.
Wyjazd do Cordoby obdarzył nas klimatycznymi uliczkami, w których błądziłyśmy chłonąc życie codzienne mieszkańców. Patio, które było nam dane zobaczyć zainspirowało nas do tego, by w przyszłości również stworzyć przestrzeń na roślinność i chwile oddechu.
Weronika i Klaudia
Podczas wycieczek do Malagi i Kordoby miałem okazję zobaczyć wiele ciekawych miejsc i poczuć wyjątkowy klimat tych miast. Obie wycieczki bardzo mi się podobały, szczególnie ze względu na architekturę i pogodę. Czas spędzony na zwiedzaniu był przyjemny i pozwolił mi lepiej poznać kulturę Hiszpanii. Całe doświadczenie oceniam bardzo pozytywnie i chętnie spędziłbym tam więcej czasu.
Krzysiek
Weekendowe podróże dały nam możliwość zwiedzenia wielu niesamowitych miejsc. Przykładowo Malagi, która przywitała nas bujnymi palmami i głośnymi papugami. Dała nam również możliwość skosztowania lokalnych ciasteczek torrijas i loquitas, paelli oraz patatas bravas. Niedzielna wyprawa do Cordoby ukazała nam piękno tutejszych patio, wyjątkowych zabytków i smak gazpacho. Były to naprawdę piękne lokalizacje, które z chęcią odwiedzimy ponownie.
Magdalena i Martyna
W weekend poznałyśmy Kordobę i Malagę, w których poruszałyśmy się z przewodnikiem. W obu miastach nam się podobało jednak to Malaga podbiła nasze serce przez niesamowitą architekturę i pyszne jedzenie. Próbowałyśmy typowych hiszpańskich dań. W Kordobie bardzo urzekła nas gościnność i otwartość ludzi. Historia tych miejsc jest naprawdę urzekająca.
Aneta i Emilia
W ostatni weekend odwiedziłyśmy dwa piękne miasta, Malagę oraz Córdobę. Malaga była dla nas piękna, miała ona bardzo bogatą architekturę i była ona pełna przepychu. Osobiście bardziej podobało nam się w Maladze natomiast Córdoba również urzekła nas swoją architekturą, historia, tradycja oraz rękodziełem. Bardzo cieszymy się że miałyśmy możliwość odwiedzić te miejsca ponieważ była to jedna z niewielu okazji by zobaczyć tak wspaniałe miasta.
Julia i Matylda
Podczas naszej wycieczki do Hiszpanii odwiedziliśmy Malagę, gdzie mieliśmy okazję spróbować lokalnych deserów poleconych przez panią przewodniczkę, która wcześniej zapoznała nas z najważniejszymi zabytkami miasta. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, które pozwoliło nam lepiej poznać kulturę i tradycje regionu. Następnego dnia udaliśmy się do Kordoby, gdzie szczególnie zachwycił nas wyjątkowy klimat widoczny w wąskich uliczkach i architekturze. Spróbowaliśmy tam również tradycyjnej potrawy – tortilla de patatas, która bardzo nam smakowała. Cała wycieczka była dla nas cennym i inspirującym doświadczeniem edukacyjnym.
Martyna i Emilia
W ostatnich dniach uczestniczyłam w dwóch wycieczkach do Malagi oraz Kordoby.
W Maladze zobaczyłam piękne katedry które mieszały w sobie trzy style: gotycki, barokowy i renesansowy. Widziałam też muzeum Pablo Picasso. Na skwerkach w środku miasta zobaczyłam bardzo wiele papug. Udało mi się też zobaczyć kwitnące drzewa pomarańczy.
Będąc w Kordobie zobaczyłam niesamowite stare miasto, w którym można było gubić się między wąskimi uliczkami. Wyglądały one przepięknie i każda uliczka miała swój urok. Budynki dookoła były piękne i kolorowe, co nadawało orientalny nastrój temu miejscu. Najbardziej jednak spodobały mi się patia ozdobione różnymi kolorowymi kwiatami i innymi dekoracjami.
Osobiście, z tych dwóch miast, bardziej podobała mi się Kordoba. Miasto to ma swój unikalny klimat, który bardziej przypadł mi do gustu. Mimo że Malaga również ma sporo do zaoferowania, Kordoba bardziej urzekła mnie swoim wyglądem i wyniosłam stamtąd niesamowite wrażenia.
Zosia
W ostatni weekend wraz z całą grupą pojechaliśmy do Malagi i Cordoby które były wspaniałymi miejscami. W Maladze zobaczyłem dom Pablo Picasso, gdzie się wychowywał i miałem okazję usiąść obok jego pomnika. Zobaczyłem również wielką przepiękną plażę i morze, widok był wspaniały, gdyż pierwszy raz miałem okazję stać na hiszpańskiej plaży co dodało temu większe znaczenie a do tego udało się zebrać kilka większych muszelek. W Cordobie pierwsze, co zobaczyłem po wyjściu z autobusu, to wielkie miasto otoczone murami które wyglądało jak twierdza której nie da się zdobyć. Przechadzając się uliczkami czuło się klimat dawnych lat Cordoby, a do tego przyczyniło się również to że niektórzy ludzie nadal jeździli wozami i rozwozili ludzi. Spróbowałem nawet tutejszych słodyczy które bardzo mi posmakowały i wziąłem kilka ze sobą, by moja rodzina mogła zobaczyć, co dobrego ich tam ominęło.
Jakub
W ten weekend zwiedziliśmy dwa miasta położone w Andaluzji : Malagę i Kordobę.
Malaga to miasto nad samym Morzem Śródziemnym, które urzekło mnie poprzez piękny morski krajobraz , zieleń w której kryły się cudowne papugi aleksandretty oraz zabytki, takie jak katedra, teatr rzymski, dom Pabla Picassa i ich historia. Zaskoczyła mnie informacja o tym, że Antonio Banderas urodził się w Maladze i tam stawiał swoje pierwsze kroki w kierunku aktorstwa.
Kordoba zaskoczyła mnie swoim pięknym starym miastem pełnym uliczek, domkami z ogrodami, czyli tak zwanymi patios, które tętnią historią i tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie, podobała mi się również tradycja z pomnikiem Mejmonidesa.
Gabrysia
W trakcie naszego wyjazdu udało nam się zwiedzić wiele miejsc w Granadzie, Maladze oraz Kordobie. W Granadzie szczególnie urzekły nas urokliwe uliczki i punkty widokowe w dzielnicy Albacín oraz Katedra. Malaga była miejscem, gdzie zapoznaliśmy się głównie z kulinarną częścią lokalnej kultury; ciastkami Loquitas oraz Torrijas, a także z Paellą i Patatas Bravas. Podobał nam się też starożytny rzymski amfiteatr oraz plakaty w stylu Pabla Picasso.
Kordoba zaskoczyła nas swoją historią jako niegdyś drugie największe miasto w Europie i stolica muzułmańskiego imperium. Rozległa siatka średniowiecznych uliczek okazała się wspaniałym miejscem do zagubienia się i chłonięcia tamtejszej atmosfery.
Bardzo podoba nam się lokalna kultura, kuchnia i gościnność.
Dominik, Jakub i Marcin
W miniony weekend zwiedzieliśmy dwa istotne miejsca w Andaluzji. W sobotę wybraliśmy się do Malagi, która urzekła nas rozłożystymi palmami oraz papugami, które latały praktycznie wszędzie. W wolnym czasie mieliśmy okazję wypróbować hiszpańskiej kuchni oraz lokalnych wypieków – locitas i torrijas. Spróbowaliśmy także paelli i patatas bravas. W niedzielę natomiast udaliśmy się do Kordoby, która zauroczyła nas przepięknymi, niebiesko zdobionymi uliczkami starego miasta. Mieliśmy okazję odwiedzić dom Pani Teresy, która oprowadziła nas po swoim patio, pełnym kwiatów i ozdób z różnych epok, a nawet znajdowało się tam drzewko cytrynowe. Wycieczki bardzo nam się podobały i dały nam możliwość odkrycia piękna Andaluzji.
Julia i Nikola
















Staż w Arcan Studios dał nam możliwość poznania jak tworzyć modele 3D. Z początku ciężko było nam rozeznać się w programach, w którym pracowałyśmy. Dość szybko jednak zrozumiałyśmy, że jesteśmy w tym nowe i nie wszystko musi być idealne. Przez to nasze starania stawały się z dnia na dzień coraz to łatwiejsze. Z trudem też przyszło nam z godzinami pracy. W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do 8 godzinnych zmianach z małymi przerwami w trakcie. W Hiszpanii natomiast na 4 godziny pracy dostawaliśmy niemalże 30 minut przerwy. Zrozumienie, że dla Hiszpanów taki wymiar pracy, którą też pozwalają by szła swoim tempem, bez zbędnego pośpiechu, jest czymś codziennym przyszło nam dopiero z czasem. Najbardziej interesujące elementy programu kulturowego to z pewnością wizyta w Alhambrze i wyjście na występ Flamenco.
Wizyta w twierdzy i usłyszenie tych wszystkich historii i legend (np. o tym jak działał tam system wodny, legendę co powiedziała matka Muhammada XII, gdy ten zapłakał po utracie pałacu i wiele, wiele innych). Widok tych wszystkich wież, gdzie stacjonowała armia; ogrodów, gdzie uprawiano i nadal uprawia się tam warzywa; roślinność, która odwzorowywuje dawne budynki były niezapomnianym widokiem, które zdjęcia nigdy tego nie oddadzą w pełni.
Występ Flamenco do tej pory buzuję nam w żyłach i myślach. Nie da się opisać słowami co czułyśmy świeżo po występie i jeszcze długo po. Solowa część gitarzysty do teraz przyprawia nas o gęsią skórkę. (część Weroniki) Połączenie śpiewu, gitary i tupnięć z widokiem na hipnotyzujący taniec otworzył w moich sercu kolejną furtkę na sztukę, którą jestem zafascynowana od dłuższego czasu. Jedna godzina wystarczyła, bym znowu zaczęła nabierać inspiracji na prace artystyczne chcąc oddać wszystkie te emocje, które było czuć całym sobą podczas występu.
Jedną z najważniejszych nauk dla nas było przełamanie się językowo i bardziej otworzenie się na innych – z naszego otoczenia oraz tych kompletnie nieznanych. Każdy dzień przynosił nam nową dawkę możliwości rozmawiania w języku angielskim i częściej w języku hiszpańskim. Przełamanie blokady językowej było stresującym ale też wyzwalającym uczuciem. Świadomość, że można było komuś pomóc na przystankach lub życzyć pracownikowi kawiarni miłego dnia, sprawiała, że chciałyśmy tego więcej.
Za najcenniejsze wspomnienia z wyjazdu można uznać wszystkie chwile spędzone na chodzeniu wąskimi i wyjątkowymi uliczkami, co pozwalało poznać każdy ich zakamarek i pokazywało kulturę hiszpańską od innej strony. Zobaczenie na własne oczy, jak bardzo Hiszpanie są zżyci ze sobą, jak ważne jest dla nich spotkanie się ze sobą, spędzanie razem czasu jest fascynujące, że ma się ochotę czerpać od nich tą zawziętość. Widać u nich że czerpią radość z życia, nie spieszą się – pozwalają życiu toczyć się jak ono chce.
Też chwile spędzone z grupą, małe pogawędki, śmiechy na zawsze pozostaną z nami. Może to niewiele, jednak dla nas każda taka możliwość dodawała nam skrzydeł oraz uśmiechu na twarzach
Weronika i Klaudia
Najtrudniejszą częścią pracy w zagranicznym środowisku było zapoznanie się z nowym programem graficznym, który nie był w języku polskim. Ale po czasie zrozumienia jak pracować w danym programie stało się to łatwe i przyjemne.
Najbardziej interesowało i ciekawiło mnie zwiedzanie miast wizualnie z dodatkiem opowiadania, ponieważ wielu rzeczy, które były mówione, już nie pamiętam, ale krajobraz miast bardzo dobrze zapamiętałam.
Z pewnością moimi nowymi doświadczeniami jest używanie języka hiszpańskiego i angielskiego do porozumiewania się na co dzień, czy to w sklepie, czy na praktykach. Inną umiejętność jaką polepszyłam jest komunikacja z nowo poznanymi osobami, z którymi potem spędzałam czas codziennie.
Myślę, że najważniejszymi wspomnieniami dla mnie jest czas spędzony z przyjaciółmi, ponieważ bez nich ten wyjazd wyglądałby całkiem inaczej.
Nikola
Doświadczenie pracy za granicą jako bardzo dobre – na pewno było to coś innego i ciekawego. Najłatwiejsze, wbrew pozorom, było dla mnie przełamywanie bariery językowej. Mimo że czasami trzeba było coś wytłumaczyć w inny sposób, na dłuższą metę nie stanowiło to dużego problemu. Zdecydowanie trudniejszym zadaniem było natomiast nauczenie się obsługi nieznanego programu. W szkole nie mieliśmy okazji korzystać z programu Blender, tym bardziej że w trzeciej klasie nie uczymy się jeszcze grafiki 3D. Na początku stanowiło to dla mnie wyzwanie i bywało frustrujące, gdy coś nie działało tak, jak powinno. Ostatecznie jednak udało mi się w miarę opanować program i na pewno jeszcze do niego wrócę bo mnie zaciekawił.
Najciekawszymi elementami programu kulturowego były dla mnie wspólne wyjścia całą grupą, na przykład na punkt widokowy czy do katedry oraz wycieczki kulturowe. Ale największe wrażenie chyba zrobiło na mnie flamenco, którego strasznie nie mogłam się doczekać. Jest to tradycja, która nieodłącznie kojarzyła mi się z Hiszpanią no i Andaluzją. Doświadczenie tego na żywo to coś czego nie da się opisać.
Wydaje mi się, że oprócz doświadczenia zdobytego na praktykach rozwinęłam także umiejętność przełamywania bariery językowej. Mimo że czasami pojawiały się trudności w komunikacji, starałam się zawsze znaleźć sposób, aby coś wyjaśnić i porozumieć się z innymi.
Kolejną ważną dla mnie rzeczą było otworzenie się na innych ludzi. Jako osoba raczej nieśmiała w kontaktach z nowymi osobami zauważyłam, że Erasmus pomógł mi się przełamać. Już po pierwszym dniu zaczęłam rozmawiać z wieloma osobami. Nie ukrywam, że przed wyjazdem zastanawiałam się, jak to będzie wyglądać, i obawiałam się, że nie odnajdę się w grupie
Moje najcenniejsze wspomnienia z pobytu wiążą się przede wszystkim z ludźmi. Bardzo duże wrażenie zrobili na mnie Hiszpanie, którzy okazują dużo ciepła, życzliwości, są otwarci na innych oraz chętni do pomocy. Codzienne „Hola” na korytarzu czy na ulicy to coś, czego nie doświadczamy na co dzień.
Reszta wspomnień związana jest z relacjami, jakie nawiązaliśmy podczas pobytu. Niby były to tylko dwa tygodnie, ale zdążyliśmy się bardzo zżyć i już za sobą tęsknimy. To było dla mnie niesamowite doświadczenie – wspólna integracja, granie w UNO, rozmowy czy nawet zwykłe spędzanie czasu razem przy śniadaniu. Mam nadzieję, że te relacje zostaną z nami na dłużej.
Julia
Moje doświadczenie pracy w zagranicznym środowisku oceniam za dobre, moja praca opierała się głównie na pracy z interesantami i z tego powodu największym problemem była bariera językowa, przez co nie byliśmy w stanie wykonywać tego typu zadań, lecz na szczęście nasz opiekun rozmawiał po angielsku i przynajmniej z nim mogliśmy się dogadać. Za łatwą rzecz mogę ocenić ogólnie pracę, gdyż nie była ona skomplikowana a nasz opiekun był dla nas bardzo pomocny.
Za najbardziej interesujące elementy programu kulturowego z pewnością mogę uznać zwiedzanie samej Granady, wycieczki do Kordoby i Malagi, oraz wycieczka do Alhambry. Zachwycająca była historia tych miejsc jak i architektura oraz klimat. Wycieczki były ciekawe, lecz podczas wycieczki do Kordoby ciężko było ze zrozumieniem przewodnika wycieczki ze względu na słabą jakość audio sprzętu.
Podczas wyjazdu do Hiszpanii nabyłem większych umiejętności z rozumieniem samego języka Hiszpańskiego, uświadomiłem sobie też iż uczenie się języków jest ważnym elementem dla naszej przyszłości. Również poczułem większą chęć do nauki języka Hiszpańskiego.
Z pewnością będę dobrze wspominał praktyki ze względu na naszego opiekuna z którym bardzo dobrze się dogadywaliśmy, doceniam również możliwość zetknięcia się z interesującą kulturą hiszpańską oraz będę z pewnością wspominać możliwość odwiedzenia nowych miejsc.
Krzysiek
Praca w nowym środowisku była bardzo rozwijająca. Najłatwiejsze było nawiązywanie kontaktów z współpracownikami pomimo braku wspólnego języka. Wszyscy byli bardzo otwarci i pozytywni. Najtrudniejsze było przyzwyczajenie się do innego sposobu organizacji pracy w kuchni.
Najbardziej interesujące było zwiedzanie zamku Alhambra, ponieważ spodobała nam się architektura i historia tego miejsca. Zachwycaliśmy się również fontannami, ogrodami i dziedzińcami, które się tam znajdowały.
Podczas praktyk nauczyliśmy się lepiej zarządzać swoim czasem. Rozwinęliśmy także odpowiedzialność za powierzone zadania i prace w zespole.
Najcenniejsze były spotkania towarzyskie. Poznaliśmy świetnych ludzi na praktykach. Spędzaliśmy razem czas poza praktykami, zwiedzaliśmy miasto i dobrze sie bawiliśmy razem. Cały pobyt bardzo nam się podobał i zostawił dużo pozytywnych wspomnień.
Emilia i Jakub
Nasze doświadczenia zdobyte podczas pracy za granicą oceniamy bardzo pozytywnie. Z łatwością przychodziło nam wykonanie wyznaczonych nam zadań i poleceń. Najtrudniejsza jednak była komunikacja i przełamanie wszechobecnych barier językowych.
Najbardziej interesującymi elementami programu kulturowego były wycieczki do Malagi i Cordoby, które odbyły się w dni weekendowe, oraz zwiedzanie dostępnych atrakcji Granady jak kompleks Alhambry, ogrody Generalife, czy jaskinie Sacromonte. Wszystkie te elementy były bardzo ciekawe i warte zwiedzenia. Wzbogaciło to także naszą znajomość kultury Hiszpanii.
Wszelkie momenty wyjazdu były kształtujące na różne sposoby. Spędzanie dużej ilości czasu z nowymi osobami nauczyło nas otwartości, poprawiło pewność siebie i poczucie własnej wartości jako jednostki w społeczeństwie. Poznanie kolejnych uczniów naszej szkoły podczas programu zdecydowanie urozmaici następne lata w niej spędzone.
Najcenniejszymi wspomnieniami są te stworzone z nową grupą znajomych. Nie przestawaliśmy ze sobą rozmawiać i śmiać się nawet na moment podczas zwiedzania miast czy chwili relaksu. Te wspomnienia zostaną z nami na całe życie, a wspólne momenty będą już na zawsze miło zapamiętane. Równie miło wspominać będziemy czas spędzony z naszymi nauczycielkami, ponieważ podróż z nimi była rzeczą odmienną niż lekcje w szkole. Razem dobrze się dogadywaliśmy, przeżyliśmy świetne chwile, a w razie potrzeby otrzymaliśmy od nich potrzebną nam pomoc i wparcie.
Milena i Kacper
W Hiszpanii najtrudniejsza dla nas była zdecydowanie komunikacja i przełamanie strachu przed proszeniem o pomoc, zadawanie pytań itd. szczególnie z uwagi na to iż niewielu pracowników porozumiewało się w języku angielskim.
Najłatwiejsze było samo wykonywanie zadań – gdy już udało się nam zrozumieć co jest od nas wymagane same zadania były proste do wykonania i odpowiednie do naszego poziomu umiejętności.
Bardzo podobała nam się wizyta w Alhambrze, zaciekawiła nas też bardzo historia Kordoby oraz pokaz flamenco w Granadzie. Pozwoliło nam to lepiej poznać historię i kulturę Hiszpanii od jej najciekawszej i najpiękniejszej strony.
W trakcie naszej wizyty nabyliśmy wiele umiejętności, najważniejszą z nich było zdecydowanie przełamanie się w rozmawianiu w językach obcych, nawet jeśli mamy tylko podstawowy poziom, a także umiejętność orientacji w terenie, aklimatyzacji do nowego środowiska, radzenie sobie ze stresem, samodzielność itd.
Najcenniejszymi wspomnieniami będzie na pewno wspólny czas w bardzo dobrze zintegrowanej grupie, zwiedzanie Hiszpańskich miast oraz poznawanie hiszpańskiej kultury i kuchni.
Udało nam się zawrzeć nowe znajomości, poznać inną kulturę oraz wzbogacić naszą wiedzę o świecie
Dominik, Marcin i Jakub
Najłatwiejszą rzeczą dla mnie podczas stażu w Hiszpanii była adaptacja do hiszpańskiego stylu pracy. Podejście Hiszpanów do pracy było dla mnie zrozumiałe i szybko się do niego przyzwyczaiłam. Największą trudnością była jednak dla mnie bariera językowa. Nie będąc biegłym w języku hiszpańskim, ciężko było mi zrozumieć klientów, którzy przychodzili do firmy i czegoś potrzebowali.
Najciekawsze było dla mnie zwiedzanie zabytków takich jak Alhambra czy różne katedry które zwiedzaliśmy. Oprócz historii, która kryje się za każdym z tych miejsc, ciekawi mnie również architektura i styl w jakim dane miejsce zostało zbudowane. Bardzo spodobał mi się również spektakl flamenco. Było to świetne doświadczenie muzyczne i wizualne, które przedstawiło mi kulturę Andaluzji bliżej.
Wyjazd pomógł mi rozwinąć swój język hiszpański chociażby przy zamawianiu jedzenia albo przy kasie w sklepie. Nauczyłam się też poprzez obserwację uprzejmości jaką ludzie stosują wobec siebie i uważam, że to może być lekcja na resztę życia.
Najcenniejszymi wspomnieniami dla mnie będą chwile poświęcone programowi kulturowemu. Dzięki tym wycieczkom i wyjściom mogliśmy poznać Hiszpanię bliżej. Moim zdaniem ważne jest, by poglębiać swoją wiedzę kulturową, a najlepiej przychodzi to w praktyce zwiedzając różne miejsca i widząc wszystko na własne ocz
Zosia
Podczas pobytu w Hiszpanii odbyłam dwutygodniowe praktyki w firmie Serrallo Garden. Praca w tym miejscu była dla mnie duża przyjemnością, poznałam tam przemiłe pracownice, zobaczyłam nowe odmiany roślin, które nie występują w Polsce oraz dowiedziałam się różnych sformułowań w języku hiszpańskim. Najtrudniejszą częścią pracy tam była bariera językowa, jednak udało mi się ją częściowo pokonać. Za to najłatwiejszą część stanowiły zadania jakie zlecały mi pracownice.
Poza praktykami mieliśmy wycieczki, zwiedziliśmy trzy piękne miasta takie jak Granada, Malaga oraz Córdoba. Z programu kulturowego najbardziej podobało mi się zwiedzanie Granady podczas, którego zobaczyliśmy Alhambrę, wnętrze katedry umieszczonej na placu Bib- Rambla oraz kaplice Ermita de „San Miguel Alto”, z której widać piękny zachód słońca rozpościerający się na panoramę miasta.
W czasie trwania wyjazdu nauczyłam się życia z ludźmi mówiącymi w innym języku. Wymagało to ode mnie dużego skupienia i korzystania z tłumacza.
Najcenniejszym doświadczeniem z pobytu w Granadzie jest dla mnie poznanie życia z ludźmi w innej kulturze mających inne zachowania i przyzwyczajenia niż my
Matylda
Swoje doświadczenie w pracy w zagranicznym środowisku oceniamy bardzo pozytywnie. Z łatwością przychodziła nam komunikacja z opiekunkami w języku angielskim, natomiast najtrudniejsze okazały się problemy techniczne ze sprzętem. Za najbardziej interesujący element programu kulturowego uważamy zwiedzanie Alhambry, ponieważ pozwoliło to nam na poznanie historii i kultury tego miejsca. Podczas pobytu w Hiszpanii nabyłyśmy mnóstwo nowych umiejętności, jednak najistotniejszym okazało się przełamanie bariery językowej, w tym rozmowy z Hiszpanami nie mówiącymi po angielsku. Najcenniejszymi wspomnieniami z naszego pobytu najpewniej były posiłki spędzone wspólnie z nowymi znajomymi oraz oglądanie flamenco.
Magdalena i Martyna
Dzięki zagranicznym praktykom w Hiszpanii nauczyłem się wielu ciekawych, jak i przydatnych umiejętności, nie tylko związanych z pracą, lecz także z codziennymi sprawami. Najłatwiejszą rzeczą na wyjeździe dla mnie było segregowanie dokumentów według numerów i robienie inwentaryzacji w magazynie. Natomiast najciężej było mi się dogadać z Hiszpanami, ponieważ mało kto umiał mówić po angielsku i często w sklepie, gdy się kupowało różne rzeczy, trzeba było zazwyczaj pokazywać palcem, o co chodzi. Sama rozmowa po angielsku z niektórymi osobami nie była niczym trudnym, lecz była stresująca, czy na pewno mnie zrozumieją i dzięki temu praktycznemu wykorzystaniu języka wydaje mi się, że nabrałem odwagi.
Najciekawszymi miejscami podczas całego pobytu w Hiszpanii była dla mnie Malaga oraz Sacromonte, miejsce gdzie kiedyś mieszkali Romowie – ciekawym w tym wszystkim było to, że tak faktycznie mieszkali i funkcjonowali na co dzień. Wydaje mi się, że ich życie tam było ciężkie ze względu na to, że musieli się tam wspinać, a do tego do źródła wody trzeba było trochę przejść.
Podczas praktyk zagranicznych nauczyłem się wielu rzeczy o mnie, jak i o innych ludziach, przez co sam nabyłem kilka cech, jak i umiejętności, które na pewno zostaną ze mną na całe życie, co mnie bardzo cieszy, a jeszcze bardziej, że są to same pozytywne cechy. Nauczyłem się tego, by zawsze pytać innych o pomoc podczas nagłych problemów, tak jak to, gdy w pierwszym dniu nie mogłem zrozumieć programu komputerowego całego po hiszpańsku, ale na szczęście Pani mi pomogła i wytłumaczyła, na czym to polega. Wspierać innych w różnych sytuacjach, gdyż nigdy nie wiadomo, co może wydarzyć się następnego dnia, ale wtedy możemy mieć pewność, że jak komuś dodaliśmy kiedyś otuchy, to że nas wesprze w ciężkich momentach.
Najlepszymi wspomnieniami z Hiszpanii na pewno będą wspomnienia te związane z grupą znajomych, z którą trzymaliśmy się najbardziej, gdyż każdy wtedy czuł się sobą i nikogo nie udawał i zawsze było wiadomo, że mimo wszystko, co by się nie stało, to przy Tobie będą. Na pewno zapamiętam też moment, kiedy poszliśmy na mecz koszykówki, w którym cała hala żyła tym, co się dzieje na boisku wraz z zawodnikami, jakby tam z nimi grali.
Jakub
Pracowanie w zagranicznym środowisku oceniam bardzo pozytywnie, ponieważ nasi pracodawcy byli bardzo mili, gościnni oraz traktowali nas jakbyśmy pracowali tam dłuższy czas. Było to bardzo ciekawe i edukujące doświadczenie, którego na długo nie zapomnę. Najtrudniejsze było przełamanie bariery językowej, natomiast po czasie nie sprawiało mi to większego problemu i w miarę moich możliwości dogadywałem się z pracownikami firmy.
Najbardziej interesującymi elementami programu kulturowego, były wycieczki do Malagi, Kordoby oraz samo zwiedzanie Granady. Uważam to za najbardziej ciekawe elementy, ponieważ miałem możliwość odwiedzić nowe miejsca oraz poznać ich historię oraz zobaczyć niesamowitą architekturę, za co jestem bardzo wdzięczny.
Na stażu udało mi się nabyć umiejętności takie jak: przełamanie bariery językowej, co przyda mi się w przyszłości, zdobycie nowych znajomości, zwiększyłem swoje umiejętności w komunikacji w języku hiszpańskim, doświadczyłem jak to jest pracować w innym państwie, co było ciekawym doświadczeniem. Staż dał mi również możliwość większego usamodzielnienia się.
Za najcenniejsze doświadczenia i wspomnienia uważam, zdobycie nowych znajomości, za które jestem bardzo wdzięczny, podróż na praktyki autobusami, sam przebieg praktyk, ponieważ w trakcie ich trwania było wiele śmiesznych i ciekawych momentów, które zapamiętam na długo, zwiedzanie i wychodzenie na miasto, ponieważ Granada jest niesamowitym miejscem wartym odwiedzenia i podczas wychodzenia udało się nam zawiązać interakcję z ludźmi. Podsumowując cały staż będę bardzo miło wspominał i jestem bardzo wdzięczny za możliwość wzięcia w nim udziału, ponieważ była to bardzo interesująca przygoda.
Dominik
Uważam że na praktykach udało mi się otrzymać dobre doświadczenie, nauczyłem się paru programów biurowych używanych w mojej firmie oraz paru umiejętności, które przydadzą mi się w pracy biurowej. Najcięższym wyzwaniem w mojej firmie mogło być to, że moja przełożona z administracji nie potrafiła mówić po angielsku ale udawało nam się porozumiewać przez tłumacza i nigdy się nie zdarzyło, żeby jakieś polecenie zostało źle przeze mnie zrozumiane nawet bez użycia tłumacza.
Najbardziej interesującym elementem programu kulturowego była dla mnie Alhambra. Uważam tak, ponieważ interesuję się historią i zaciekawiła mnie przeszłość tego miejsca, jak i jego piękno, czy też sama wielkość, która na pierwszy rzut oka nie daje o sobie znać.
Poza praktykami na pewno nauczyłem się lepszej wymowy oraz odbioru zwrotów w języku hiszpańskim.
Nie umiem wybrać najcenniejszego wspomnienia. Cały wyjazd był dla mnie naprawdę udany i nie potrafię się zdecydować na jedno wspomnienie. Jednak najcenniejszym doświadczeniem jest to że nie ważne w jakim miejscu się znajdę, to zawsze będę potrafił znaleźć sobie jakiegoś przyjaciela, z którym będę mógł spędzić lub po prostu porozmawiać
Wiktor
Praca w zagranicznym środowisku była dla mnie ciekawym doświadczeniem, które pozostanie ze mną na zawsze. Najłatwiejsza była dla mnie współpraca z Paniami pokojowymi, które najpierw pokazywały mi co i jak trzeba zrobić, już drugiego dnia praktyk próbowałam wszystko robić sama i z każdym dniem szło mi coraz lepiej. Najtrudniejszą i nieodłączną częścią pracy za granicą był język, komunikacja ze względu na to, że bardzo mało osób znało angielski i dlatego trochę trudniej było się porozumieć, na szczęście mogliśmy używać tłumacza.
Najbardziej z programu kulturowego podobało mi się zwiedzanie ważnych zabytków oraz słuchanie ciekawostek, historii na temat danego miejsca opowiadanych przez przewodnika.
Podczas praktyk zagranicznych na pewno rozwinęła się moja komunikatywność względem naszej grupy, stałam się bardziej otwarta na innych ludzi i teraz wiem, że warto się przełamać, ponieważ można poznać naprawdę miłych, ciekawych i wartościowych ludzi, stworzyć wspomnienia na całe życie.
Za najcenniejsze wspomnienia, czy doświadczenia uważam wszystkie wycieczki, dzięki którym mogłam poznać tak wiele pięknych miejsc, czas wolny podczas którego próbowałam tradycyjnych dań, praktyki oraz integrację z naszą grupą na których poznałam wielu wspaniałych i życzliwych ludzi, zwykłe rozmowy między naszą grupą pełne zrozumienia, śmiechu i empatii.
Gabrysia
Praktyki w Hiszpanii były dla mnie bardzo ciekawym i wartościowym doświadczeniem. W szkółce roślinnej miło spędzałam czas, wykonując swoje codzienne zadania i ucząc się nowych rzeczy. Mimo trudnej bariery językowej zawsze potrafiłam się porozumieć z pracownikami, a dodatkowo nauczyłam się podstaw języka hiszpańskiego, co było dla mnie dużym osiągnięciem.
W całym wyjeździe najbardziej podobało mi się poznawanie codziennego życia w Hiszpanii. Każdy dzień spędzałam z przyjaciółmi na odkrywaniu miasta, starając się korzystać z czasu jak najlepiej. Panowała tam zupełnie inna atmosfera niż w Polsce, więcej słońca i pozytywnej energii, co bardzo mi się spodobało. Dodatkowo mieliśmy wycieczki do Malagi i Cordoby, które bardzo mnie zachwyciły. Każde z tych miast miało swój wyjątkowy klimat, architekturę i roślinność.
Podczas praktyk nauczyłam się wielu rzeczy związanych ze szkółką roślin, takich jak pielęgnacja roślin, przygotowanie ich do sprzedaży oraz organizacja pracy. Oprócz tego rozwinęłam swoje umiejętności komunikacyjne, nauczyłam się pracy w zespole oraz większej samodzielności.
Zdecydowanie na zawsze zapamiętam wszystkie wspomnienia związane z tym wyjazdem, a szczególnie czas spędzony z przyjaciółmi, który był dla mnie najcenniejszy. To był dla mnie bardzo ważny okres, który dał mi nie tylko nowe umiejętności, ale też wiele radości i niezapomnianych wspomnień.
Kinga
Praktyki w Hiszpani były dla nowym doświadczeniem, najcięższa okazała się komunikacja z pracownikami, mimo to byli oni zawsze otwarci, pomocni i cierpliwi.
Najbardziej intersującym elementem programu kulturowego było zwiedzanie Granady i okolicznych miast, dzięki czemu bardziej poznałam historię, kulturę i tradycję Hiszpanii.
Dzięki wyjazdowi zyskałam większą pewność językową, polepszyłam organizację czasu oraz stałam się bardziej otwarta na nowe doświadczenia.
Najcenniejszym wspomnieniem z pobytu w Hiszpani będzie dla mnie czas spędzony z przyjaciółmi oraz nowe znajomości, które na pewno długo będę wspominała.
Alicja
Podczas stażu w Hiszpanii najłatwiejsze było dla mnie odnalezienie się w nowym środowisku pracy, dzięki jednemu z pracowników, który często się pytał, czy dobrze się czuje z jakimś zadaniem. Najtrudniejsze było porozumienie się z pracownikami, którzy nie posługiwali się językiem angielskim, jednak mimo to udało nam się porozumieć.
Najciekawsze było dla mnie zwiedzanie Kordoby z przewodniczką, która opowiadała nam w języku angielskim, nigdy wcześniej nie miałam okazji tak zwiedzać nowego miejsca, więc było to nowe doświadczenie.
Miałam kolejną okazję aby przekonać się, że zdobywanie nowych znajomości jest potrzebne m.in żeby wymienić się spostrzeżeniami na temat praktyk oraz lepiej się poznać.
Najważniejsze i najcenniejsze wspomnienia na pewno będą z miejsca praktyk, dzięki pracownikom czas przyjemnie mi mijał i miałam kolejną zobaczyć jak gastronomia hiszpańska różni się od polskiej. Wspomnienia będę miała również z nowymi znajomymi, których poznałam spędzając z nimi czas po praktykach w czasie wolnym.
Martyna
Po zakończonej praktyce mogę stwierdzić, że najtrudniejszym wyzwaniem był dla mnie język – porozumiewanie się i pełne zrozumienie tego, co mam robić. Najłatwiejsza jednak była nauka przez obserwację – jeśli czegoś nie rozumiałam, zostało mi to pokazane i wyjaśnione w praktyce. W programie kulturowym najciekawsze było zwiedzanie Kordoby, Granady i Malagi. Poznawanie historii tych miast oraz oglądanie zabytkowych budowli znacznie poszerzyło moją perspektywę. Wyjazd był naprawdę ogromną lekcją. Nauczyłam się wielu nowych rzeczy, zwiększyłam swoją pewność siebie i przełamałam wiele barier. Rozmowy z ludźmi w obcym języku, radzenie sobie w sytuacjach stresowych oraz samodzielność, jaką musiałam się wykazać, w pewnym sensie wzmocniły moją osobowość. Niezapomniane chwile, które tam przeżyłam, pozostaną w mojej pamięci do końca życia. Na wyjeździe odkryłam w sobie stronę, której wcześniej nie znałam. Zobaczyłam, jak wiele mam możliwości i jak mogę je wykorzystać. Cudowni ludzie, którzy mi towarzyszyli i z którymi stworzyłam niesamowite wspomnienia, pozostaną w moim sercu na zawsze.
Aneta
Uważam że praca w Hiszpanii, którą odbyłam, była bardzo ciekawa i różniła się od praktyk, które odbyłam tutaj, w Polsce. Najciekawsze A zarazem najtrudniejsze moim zdaniem było przesadzanie Palm, ponieważ wymagało ono dużej siły oraz uwagi aby Palma się nie przewróciła. Najbardziej ciekawe z programu kulturowego było dla mnie zwiedzanie ogrodowy Alhambry. Dla mnie, jako architektki był to widok przepiękny i warty zobaczenia. Bardzo się cieszę, że mogłam je zwiedzić. Na wyjeździe nauczyłam się aby nie przejmować się barierą językową.
Oprócz podstawowych zwrotów w języku hiszpańskim nie mam pojęcia o tym języku ale pomimo tego nie bałam się spróbować rozmawiać w tym języku. Jako najcenniejsze wspomnienie z wyjazdu uważam cały ten wyjazd ponieważ bardzo dużo pracowałam aby dostać się na niego. Jestem niezmiernie wdzięczna że mogłam przeżyć Erasmusa. Wszystkie momenty, nawet takie najmniejsze, będą zawsze dla mnie najważniejsze w tym wyjeździe I będę je wspominać bardzo dobrze
Julia
Erasmus w Granadzie był dla mnie bardzo fajnym i rozwijającym doświadczeniem. Najłatwiejsze było poznawanie nowych ludzi i przyzwyczajenie się do życia w innym kraju, a najtrudniejsze różnice w pracy i języku. Najbardziej podobały mi się wycieczki do Malagi i Cordoby – Malaga miała świetny klimat nad morzem, a Cordoba była piękna i pełna historii. Podczas pobytu nauczyłem się samodzielności, lepszej komunikacji i radzenia sobie w nowych sytuacjach, co na pewno przyda mi się w życiu. Dużo dały mi też praktyki w hotelu, gdzie nawet ścielenie łóżek pokazało, jak wygląda prawdziwa praca i nauczyło dokładności. Cały wyjazd będę bardzo dobrze wspominać, bo to był czas nauki, poznawania świata i dobrej zabawy.
Natalia
Podsumowując, wyjazd do Hiszpanii był najciekawszy i najlepszy, na jakim kiedykolwiek byłam. Bardzo podobały mi się wszystkie wyjazdy, a najbardziej do Malagi, gdzie najbardziej wgłębiłam się w historię miasta. Bardzo fajnie było się zgubić w uliczkach i zobaczyć Malagę, jak i Granadę od innej strony. W samej Granadzie najciekawszym miejscem dla mnie, które odwiedziliśmy była katedra. Katedra bardzo mnie zachwyciła samym wyglądem zewnętrznym. Nie zostałam jedynie fanką tradycyjnej kuchni hiszpańskiej. Nie przypadła mi ona zbytnio do gustu.
Emilia S.
Sfinansowane ze środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Europejskiej Agencji Wykonawczej ds. Edukacji i Kultury (EACEA). Unia Europejska ani EACEA nie ponoszą za nie odpowiedzialności.